Pluskwa domowa

Coraz więcej pluskiew w polskich domach. Jak z nimi walczyć?

Kiedy w domu zauważymy obecność pluskiew, zwykle musimy zgosić się do specjalistów od dezynsekcji. Jak sprawić, by kilka owadów nie zamieniło się w prawdziwą plagę?

Na wszelkiego rodzaju forach internetowych możemy znaleźć bardziej lub mniej prawdziwe informacje na temat tych małych szkodników. Małych, bo nie przekraczają wielkością kilku milimetrów. Jak to jednak możliwe, że przyczyniły się niejednokrotnie do wyprowadzki lokatorów?

Jednym z najczęściej pojawiających się mitów jest to, że pluskwy zalęgają się tylko w mieszkaniach czy domach, gdzie mamy do czynienia z brudem. To nie do końca prawda, ponieważ pluskwy znajdujemy także w idealnie wysprzątanych mieszkaniach, niczym po wizycie Perfekcyjnej Pani Domu. Dlaczego? Ponieważ pluskwy wybierają miejsca, w których po prostu znajdują się ludzie.

Tak naprawdę pluskwy nie lubią brudu, który sprawia im problemy podczas przemieszczania się. Najczęściej pluskwy przynosimy przypadkiem, z domu, pracy, pociągu czy autobusu.

Ponadto niechciani goście mogą do nas przywędrować poprzez dziury w ścianach, szpary w drzwiach, uchylone okna czasami stanowią wystarczające zaproszenie. Tak samo używane meble, łóżka i materace, mogą nieść za sobą przykrą niespodziankę.

Niestety z roku na rok, pluskiew w polskich domach jest coraz więcej. Ma to związek z nieustannym rozwojem naszego kraju.

Pluskwa może wytrwać rok bez jedzenia!

Często przez długi czas nie jesteśmy świadomi, że żyjemy w jednym mieszkaniu z pluskwami. Pojedyncze osobniki żerują w nocy, a i my, nie będziemy się przejmować kilkoma bąblami na ciele. Często mylimy krostki z ugryzieniem komara czy meszki. Niestety to dopiero początek problemów, bo pluskwy rozmnażają się w zastraszającym tempie.

Pluskwy mogą produkować nawet trzy jaja dziennie. Ich dostrzeżenie graniczy z cudem – to mikroskopijne ziarenka przyklejone w zagięciach mebli, szparach. Jedna samica w ciągu swojego życia może złożyć nawet pół tysiąca jaj.

To właśnie główny powód, dla którego tak trudno pozbyć się szkodników. Nie jesteśmy w stanie zauważyć jaj, pochowanych w szczelinach. Dopiero, gdy zaczniemy natrafiać na martwe owady, dostrzeżemy problem. W takim momencie jednak prawdopodobnie całe mieszkanie jest już „zajęte”. Częste sprzątanie tylko w niewielkim rozmiarze pomoże nam z nimi walczyć. Niestety bardziej przyczyni się ono do zacierania śladów szkodników.

Jednym wyjściem jest wówczas zastosowanie środków biobójczych przez naszą firmę. Niestety, jaja są odporne na takie metody, tak więc nawet po zabiegu, możemy dostrzegać nowe osobniki. W skrajnych przypadkach możemy spotkać się z koniecznością utylizacji mebli, łóżek, materacy, a nawet ubrań.

Jeśli zauważyłeś pluskwy we własnym domu nie wahaj się, zadzwoń i skorzystaj z naszej pomocy.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry